Fantastyczne propozycje na przywołanie śniegu. Top 5 książek na zimę


Spójrz za okno. Widzisz tę szarugę i krajobraz iście jesienny? Może nawet za oknem słyszysz śpiewające ptaki, niczym na wiosnę? Teraz spójrz na kalendarz. Jest rok 2020, a miesiąc… styczeń. Zima o nas zapomniała.

Najzimniejsza pora roku kojarzy się z trzaskającym mrozem, zabieraniem dzieci na sanki i ogrzewaniem się ciepłym kakao po powrocie do domu. To magiczna pora, uwielbiana przez ludzi literatury. Bezgłośnie opadające płatki śniegu od dawna inspirują pisarzy. W okresie okołoświątecznym w wydawnictwach praca wre – prześcigają się w wydawaniu książek, inspirowanych rodzinnym świętem.

Pole do popisu mają twórcy szeroko pojętej fantastyki. Zimowe krajobrazy to idealne miejsce zamieszkania dla lodowych gigantów, krasnoludów i żywiołaków. Od stuleci pobudzają ludzką wyobraźnię. W dzisiejszym zestawieniu postaramy się przedstawić pięć powieści fantasy, których akcja jest osadzona w zimowych miesiącach. To idealne wybory na spędzenie leniwego wieczoru, gdy o śniegu można tylko pomarzyć.

Terry Prachett, Zimistrz

Niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie słyszał o sir Pratchetcie. Uznawany za jednego z najbardziej wpływowych pisarzy powieści fantasy, autor na swoim koncie ma ponad czterdzieści tomów z cyklu Świat Dysku oraz inne książki spoza serii. Zimistrz jest częścią jednego z podcyklów, dlatego mam dobrą wiadomość dla nieznajomionych z Pratchettem – nie musicie czytać go po kolei! Opowieść o duchu zimy, zakochanym w trzynastoletniej Tiffany to świetna, humorystyczna powieść. Obsypywanie jej mało romantycznymi prezentami, jak płatki śniegu czy góry lodowe bawi do łez. Książka znalazła się w zestawieniu głównie dlatego, że autor słowem wymalował krajobraz, jakiego teraz brakuje za oknem. Czytając Zimistrza musiałam wstać po koc i zaparzyć sobie ciepłą herbatę, gdyż aż w kościach czułam przejmujące zimno, z jakim borykają się bohaterowie.

Marta Kisiel, Małe Licho i anioł z kamienia

Małe Licho i anioł z kamienia to drugi tom cyklu dla młodszych (i starszych) czytelników. Opowiada historię małego chłopca, nad którym pieczę sprawuje niespotykany anioł stróż – taki kochający bamboszki i mający duże problemy z zatokami (apsik, alleluja!). Ta niezwykle ciepła, świąteczna opowieść przenosi małych i dużych w świat otulony zapachem pierników i grzanego wina. Uciekając do domu przed minusowymi temperaturami nie trzeba tracić czasu na zagotowywanie mleka na kakao. Wystarczy umościć się wygodnie w fotelu lub na kanapie i otworzyć książkę Marty Kisiel.

Naomi Novik, Moc srebra

Sama okładka przyprawia o dreszcze i gęsią skórkę. Moc srebra to kolejna powieść autorki polskiego pochodzenia, wplatająca w fabułę baśniowe i mityczne elementy. Zimowy krajobraz tworzy lud, który Novik powołała do życia na kartach powieści. Starzykowie to stworzenia kochające mróz i lód. Mirjem, główna bohaterka, poznaje ich w nieprzyjemnych okolicznościach, gdy jej rodzina popada w długi. Aby ocalić bliskich przed wylądowaniem na bruku, musi podjąć trudną decyzję. Decyzja ta prowadzi ją w krainę skutą błękitnym lodem. Książka jest idealnym wyborem dla tych, co kochają baśnie. Autorka czaruje słowem. Spod jej pióra wyskakują nieziemskie stworzenia i strzeliste lodowe budowle. Ta cudowna i wielowątkowa opowieść prowadzi nas przez nieznane szlaki, wywołując dreszczyk emocji przy każdej wzmiance o prószącym śniegu.

Jacek Dukaj, Lód

Monumentalna pozycja, której przeczytanie dla wielu jest wyzwaniem. Ponad tysiąc stron tekstu to nie lada wyczyn ze strony autora. Jacek Dukaj jest uznawany za jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy fantasy i science-fiction. O Lodzie słyszał chyba każdy, kto próbował wyszukać w internecie kolejną powieść ze swojego ulubionego gatunku do postawienia na półce „do przeczytania”. Tygodnik Polityka okrzyknął ją książką XX-lecia. Choćby z tego powodu zasługuje na zainteresowanie. W naszym rankingu znalazła się, gdyż jak sam tytuł wskazuje, zima wiedzie tam prym. Dukaj stworzył alternatywny świat skuty lodem. Polska wciąż tkwi w epoce belle epoque, a I wojna światowa nigdy się nie odbyła. Po ulicach spacerują anioły Mrozu a jedyna osoba, która potrafiłaby się z nimi porozumieć, przebywa daleko poza granicami kraju. Nie jest to łatwa powieść, gdyż jest przepełniona metafizycznymi rozważaniami, ale z pewnością przypadnie do gustu każdemu wielbicielowi mrozu, którego umysł pragnie wymagającej lektury.

George R. R. Martin, seria Pieśń lodu i ognia

Spopularyzowana dzięki głośnemu w ostatnich latach serialowi Gra o tron. Wielotomowa opowieść, wciąż niedokończona, więc ostatni sezon serialu nie musi spędzać snu z powiek. Martin od podstaw stworzył fantastyczny świat, gdzie królowie i królowe prześcigają się w wyścigu o władzę. Intrygi, morderstwa, magiczne rytuały to codzienność bohaterów tej serii. Zwykli obywatele próbują przetrwać dzień za dniem, a tymczasem nadchodzi zima. Wraz z nią zbliża się śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak dotąd w Polsce ukazało się pięć tomów serii. Każdy z nich zapewnia wiele godzin rozrywki. Możemy przyglądać się poczynaniom głównych bohaterów i śledzić zawiłe ścieżki ich losów. W powieściach jest wiele zwrotów akcji i nieoczekiwanych cliffhangerów. W styczniu i lutym wieczory wciąż są długie, może więc mieszkańcy Westeros będą dobrymi towarzyszami?

Share:

Prześlij komentarz

Copyright © Monika Salamucha - copywriter. Designed by OddThemes